Das Institut

Wo liegen die Grenzen des Bösen? Wie grauenerregend kann es sein? Was, wenn es Kinder betrifft? Auf solche Fragen können wir in dem neuen Buch „Das Institut” von Stephen King eine Antwort zu finden versuchen. Einerseits ist es eine spannende und gut geschriebene Geschichte. Andererseits – aus der Sicht einer Sprachlernenden – finde ich dieses Buch sehr kompliziert, anspruchsvoll und schwer zu verstehen.

In dieser Lektüre treffen wir den 12-jährigen Luke, der extrem intelligent ist. Er hat auch telekinetische und telepatische Fähigkeiten. Eines Tages werden seine beiden Eltern ermordet. Luke wacht – statt in seinem Elternhaus – in einem Institut auf. Er ist in einem Zimmer, das genau wie sein eigenes aussieht, nur dass es keine Fenster hat. Luke bemerkt sehr schnell, dass er wegen seiner paranormalen Fähigkeiten in diesem Institut einen Platz bekommen hat. Dort werden Expermineten, besonders medizinischen, an Kindern durchgeführt. Alle diese kleinen Patienten haben paranormalle Fähigkeiten. Er freundet sich mit manchen von ihnen an, u.a. mit den 10-jährigen Avery, Kalisha, George, Iris und Nick.

Sie befinden sich alle in einem Vorderbau des Institutes. Nach einiger Zeit bekommt aber jedes Kind einen Platz im Hinterbau. Leider kommt niemand aus diesem Ort zurück. Luke und seine Freunde überleben viele grausame Experminete und Folterungen, die Erwachsene an ihnen durchführen. Die einzige Chance zu Ȕberleben ist für Luke und seine Freunde die Flucht. Schafft er es aber, die Wände des Instituts zu verlassen? Und was, wenn es ihm gelingt? Es stellt sich heraus, dass die Aktivitäten des Instituts von vielen Menschen unterstützt werden, u.a. von manchen Politikern, Polizisten oder prominenten Personen. Wird jemand die schrecklichen Erinnerungen des 12-jährigen glauben? Und wie wird die weitere Geschichte des Instituts verlaufen?

Mir gefällt diese Geschichte sehr, obwohl sie auch gefühlanspruchsvoll ist. Manchmal wollte ich dieses Buch aus der Hand legen und nie weiterlesen. Für mich persönlich sind solche Geschichten in deren die Kinder leiden und in verschiedenen medizinischen Experimente teilnehmen müssen immer schrecklich.

Doch Stephen King stellt in diesem Roman sehr wichtige Fragen: wo liegen die Grenzen des Bösen und ob wir medizinische Experimente an Leuten durchführen dürfen? Aus diesem Grund finde ich dieses Buch wert zu lesen. Aus der anderen Seite ist es aber eine sehr anspruchsvolle Lektüre für Sprachlernende – mit komplizierten Dialogen und komplizierter Sprache. Auch mit vielen – oder besser zu sagen „sehr vielen“ – Figuren.

Meiner Meinung nach erfordert diese Lektüre das Sprachniveau C1/C2. Es ist auch schwer dieses Buch erst in unserer Muttersprache zu lesen und dann auf Deutsch. Es umfasst 768 Seiten. Wenn sich also jemand in der Deutsche nicht gut fühlt, empfehle ich dieses Buch nicht zu lesen. Wenn es jemand aber erst in seiner Muttersprache lesen will, empfehle ich dieses Buch aus dem ganzen Herzen.

TIPPS FȔR LERNENDE:
– Das ist eine gefühlsanspruchsvolle Geschichte in deren an Kindern viele medizinische experminete gefügrt werden;
– Dieses Buch umfasst 768 Seiten;
– Es erfordert – meiner Meinung nach – mindestens das Sprachniveau C1/C2. Besonders wegen aber vieler Figuren, komplizierter Sprache und schnell laufendeer Handlung;
– Dieser Roman ist in polnischer Ȕbersetzung mit dem Titel „Instytut“ verfügbar.

***************

Gdzie leżą granice zła? Jak bardzo może być ono przerażające? Co, jeśli dotyczy bezpośrednio dzieci? Na tego typu pytania można próbować znaleźć odpowiedź w najnowszej powieści amerykańskiego pisarza Stephena Kinga pt. „Instytut“. Z jednej strony jest to bardzo dobrze napisana i wciągająca historia. Z drugiej, gdy przypatrzeć się jej pod kątem osób uczących się języka niemieckiego, napisana jest bardzo trudnym, wymagającym i skomplikowanym językiem. Występuje też bardzo wielu bohaterów, a historia szybko zmienia bieg.

Głównym bohaterem jest 12-letni Luke, chłopiec o ponadprzeciętnej inteligencji. Posiada zdolności telekinezy i telepatii. Pewnego dnia jego rodzice zostają znalezieni martwi. Tymczasem Luke, zamiast jak dotąd w swoim domu rodzinnym, budzi się pewnego w tajemniczym instytucie. Znajduje się w pokoju, który do złudzenia przypomina jego własny, z tą różnicą, że nie posiada okna. Szybko orientuje się, że trafił tam z powodu swoich paranormalnych zdolności. W instytucie przeprowadzane są eksperymenty na tego typu dzieciach. Luke zaprzyjaźnia się z niektórymi dziećmi, w szczególności z 10-letnim Averym, Kalishą, Georgem, Iris i Nickiem.

Wszyscy znajdują się w przedniej części instytutu. Ci, którzy w dalszej kolejności trafiają do tylnej, już nigdy z niej nie wracają. Luke i jego przyjaciele przechodzą wiele okrutnych eksperymentów. Jedyna szansa dla Luka na przeżycie jest ucieczka. Czy zdoła jednak opuścić mury instytutu? I co, jeśli mu się powiedzie? Okazuje się bowiem, że działania instytutu wspierane są przez bardzo wiele osób na całym świecie, w tym m.in. polityków czy policjantów. Ucieczka nie jest więc taka łatwa. Czy ktoś bowiem uwierzy w przerażające wspomnienia 12-latka? I jak będzie przebiegała dalsza historia instytutu?

Osobiście bardzo podoba mi się ta historia, mimo iż jest wymagająca pod względem emocjonalnym. Nieraz miałam ochotę zwyczajnie ją odłożyć i sięgnąć po coś lżejszego i przyjemnego. Osobiście bardzo przeżywam wszelkie powieści, w których dzieci dotyka niewyobrażalne zło. A tak jest w tej lekturze. Mimo to Stephen King stawia bardzo ważne pytania: gdzie leżą granice zła? I czy eksperymenty powinny być przeprowadzane? Choćby z tego względu uważam książkę za wartą przeczytania.

Z drugiej jednak strony jest to bardzo wymagająca lektura dla uczących się języka: ze skomplikowanymi dialogami i językiem. Również z wieloma – albo lepiej powiedzieć „bardzo wieloma“ – bohaterami. Moim zdaniem wymaga poziomu językowego C1/C2. Jest ją jednak trudno przeczytać np. najpierw w naszym ojczystym języku, a dopiero potem po niemiecku. Liczy bowiem 768 stron. Kiedy więc ktoś nie czuje się doby z niemieckiego, nie rekomenduję tej powieści jako lektury. Kiedy jednak ktoś chce ją przeczytać w swoim ojczystym języku, mogę ją polecić. Nie jest to jednak łatwa powieść.

WSKAZÓWKI DLA UCZĄCYCH SIĘ:
– Jest to wymagająca emocjonalnie powieść, w której dzieci poddawane są rozmaitym eksperymentom;
– Książka ma 768 stron;
– Wymaga – moim zdaniem – przynajmniej poziomu językowego C1/C2. Głównie ze względy na wiele postaci, skomplikowany język i szybko przebiegającą fabułę;
– Powieść dostępna jest w polskiej wersji językowej pt. „Instytut“.